PASTA Z WĘDZONEGO ŁOSOSIA
Zaczęło się od bułek. Zwykłych niezwykłych. No bo można je upiec takie bardzo bardzo malutkie. A potem była myśl o kanapkowej uczcie. Wyłącznie kanapkowej, ale takiej, że nikt by nie pożałował, że są tylko kanapki. I chciałby przyjść na jeszcze jedną taką ucztę. I tak sobie jeszcze pomyślałam, że będę szukać kanapkowych inspiracji... Dziś jedna z nich. Prosta bardzo. A jaka dobra! Polecam.
SKŁADNIKI:
170 g wędzonego łososia
500 g serka śmietankowego (np. Philadelphia)
sok z cytryny (u mnie z całej)
pęczek świeżego koperku lub 2 łyżeczki suszonego
pieprz, ewentualnie sól
PRZYGOTOWANIE:
Wszystkie składniki wrzucamy do misy robota kuchennego (używamy nasadki z ostrzami) i rozdrabniamy na gładką masę. Warto najpierw dodać sok z połowy cytryny i sprawdzić smak, bo to kwestia indywidualnych upodobań. Podobnie z solą, z racji tego, że wędzony łosoś może być już wystarczająco słony.
Inny pomysł na rybę:
M A R Y N O W A N A
S M A Ż O N A
M A K R E L A
M A K R E L A






