piątek, 17 kwietnia 2009

Każdy ma swoją


ZUPA CEBULOWA






Moja jest z kminkiem, ze szczyptą słodkiej papryki, z dużą ilością pieprzu, bez białego wina. Lubię jak jest gęsta. Kiedyś po bardzo długim spacerze w górach trafiliśmy do małej restauracji i tam właśnie odkryłam mój smak cebulowej. Kminek... koniecznie. Nie wyobrażam sobie zupy cebulowej bez odrobiny kminku. Każdy ma swoją wersję...




SKŁADNIKI:


około 8 porcji



1 kg cebuli

2 litry bulionu

3 łyżki koncentratu pomidorowego

2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

2 łyżki cukru

szczypta kminku

2 łyżki masła

2 łyżki mąki

3 łyżki oliwy

sól i pieprz



Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Smażymy na oliwie na wolnym ogniu przez około 20 minut mieszając od czasu do czasu. Pod koniec smażenia dodajemy cukier, mieszamy. Zalewamy bulionem, gotujemy około 15 minut. Pod koniec gotowania dodajemy koncentrat pomidorowy i paprykę w proszku. Na patelni robimy zasmażkę. Rozpuszczamy masło i dodajemy mąkę, dokładnie mieszamy i smażymy na złoto. Mieszając zupę dodajemy do niej zasmażkę. Doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy na wolnym ogniu przez kolejne 5 minut.




10 komentarzy:

.agatka. pisze...

O! Kolejna cebulowa do przetestowania. Tylko czasu mi ciągle brak ostatnio... chociaż dnie coraz dłuższe. Ale Twój przepis wypróbuję koniecznie :-)

Ania pisze...

A ja jeszcze nigdy cebulowej nie robiłam! Ale lubię ją, choć rzadko mam okazję jeść. Tyle jest rzeczy do wypróbowania... Cebulowa też jest na liście.

Ale to taka zimowa zupa. Teraz chcę czegoś zielonego. Co nie zmienia faktu, że z przyjemnością bym zjadła miseczkę.

Pozdrowienia, Lisiczko!

Patrycja pisze...

Kminek, oczywiście!!Zawsze;-)
Ale pomidory brzmią intrygująco, choć logicznie-jeśli brak wina to one wnoszą ten element kwaskowości.
Koniecznie do wypróbowania!:D

Pozdrawiam!!

lisiczka_bez_kitki pisze...

O tak, koniecznie do wypróbowania :) Pomidory nie są raczej wyczuwalne. Przełamują, nadają kolor.
To taka prosta zupa, a taka pyszna! Polecam!

kasiaaaa24 pisze...

Kilka razy robiłam już zupę cebulową, ale nigdy nie dodawałam pomidorów. Ciekawa opcja, do wypróbowania :) Pozdrawiam

zemfiroczka pisze...

Poruszyła mnie ta wersja cebulowej, uwarzę zatem niebawem.

Anonimowy pisze...

Hmm a pasowac bedzie jako dodatek groszek ptysiowy albo grzanki?

naleśniki przepis pisze...

miałam przyjemność zjeść cebulową i jestem pod wrażeniem

Anonimowy pisze...

Genialna! Wlasnie skoczylam i testuje :) jeszcze parzy usta, ale jest pysza! Polecam...

cukinia pisze...

Super momysły