środa, 9 grudnia 2009

Most za milion



BROWNIE Z MIGDAŁAMI I BIAŁĄ CZEKOLADĄ







Ciemne jak dni po szesnastej. Tylko nie zostają tak długo jak zimowe wieczory. Znikają. Kawałek po kawałku. W radiu mówili, że jest most do sprzedania. Cena wywoławcza - milion. Fajnie by było mieć most... Koty wciskają się w ciepłe kąty. Ja. W czekoladowe.



Przepis na LEMON, ALMOND AND WHITE CHOCOLATE BROWNIE pochodzi z książki 'The modern wegetarian' Marii Ella. Książka bardzo inspirująca, zwłaszcza jeśli chodzi o fotografie! No właśnie - lemon brownie..., ja pominęłam skórkę otartą z dwóch cytryn.



SKŁADNIKI:


200 g gorzkiej czekolady (70%)

175 g masła (pokrojonego w kostkę)

3 jajka

1 żółtko

150 g drobnego cukru (do wypieków)

25 g kakao

40 g mąki

100 g białej czekolady (pokrojonej na bardzo drobne kawałki)

50 g płatków migdałów

 



Potrzebna będzie kwadratowa blaszka o boku 23 cm.

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Masło z czekoladą ( i ewentualnie skórką cytryny) topimy w miseczce nad lekko gotującą się wodą ( nie może dotykać wody, powinny topić się na parze). Jajka i żółtko miksujemy cukrem, na puszystą masę. Roztopioną czekoladę i masło przekładamy do masy jajecznej i mieszamy. Przesiewamy kakao i mąkę do masy i delikatnie wszystko mieszamy. Dodajemy białą czekoladę i migdały i znów mieszamy.
Przekładamy masę do blaszki i pieczemy przez 25 minut. Sprawdzamy patyczkiem - powinno być wilgotne, ale nie surowe (ewentualnie można piec jeszcze 5 minut). Studzimy w blaszce.




Czekolada w kulkach...


T R U F L E 
C Z E K O L A D O W E 


















15 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Wyglądają rewelacyjnie:)

Konsti pisze...

Uprzejmie zawiadamiam, ze dla osob, ktore musza sobie odmawiac slodyczy, taki przepis i takie zdjecie to istna tortura! Slodka tortura... Czekoladowa tortura... och:)

Konsti pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Polka pisze...

I to ja kuszę tak...? Nie powinnam była dziś do Ciebie zaglądać... Za późno już aj! ;)
Ja mam wrażenie że tutaj cały dzień jest ciemno :(

Miłego wieczoru Czekoladowa Lisiczko!

Nina pisze...

w Warszawie jest już ciemno tuż po 15... :(

gwiazdka.w.kuchni pisze...

uuuu, jakie zabójczo wilgotne, już czuję ten czekoladowy zapach!

Ania vel Vespertine pisze...

Piękne. Wygląda niesamowicie szlachetnie i dostojnie! Mam ochotę na kawałek. Strrraszną.

Liska pisze...

Też mam tę knigę i zgadzam się - jest zachwycająca.
A co do mostu - gdyby to był ten z Madison County, to może od jutra zaczęłąbym sprzedawać butelki i na niego zbierać, kto wie ;) Obok mnie jest pole słoneczników do kupienia. Naprawdę.
Całusy :)

margot pisze...

zachwycające

amarantka pisze...

Cudownie czekoladowe.
Promień ciepła na szarość za oknem.

Czekam na dzień, w którym słońce zacznie znowu później nas opuszczać. Kiedy już skończymy odliczanie do najkrótszego.

Małgosia.dz pisze...

One tak wyglądają, że nie można ich nie lubić... Są po prostu doskonałe.

magda k. pisze...

śliczne są i kuszą ogromnie, ale zaglądam też na te trufle i się torturuję, chyba się poddam i sobie zrobię, a co mi tam
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Mi ciasta nie wychodza. Ale na to cudo sie skusze. Trzymaj kciuki.. R. nie moze sie doczekac. Obiecal ze pomoze :)

paulinakolondra pisze...

Oooo, mniaaaam, dzisiaj robie brownies! Mialam na nie ochote już od dluzszego czasu, a tutaj przepis idealny :)

Anonimowy pisze...

Witam!
Robiłam wczoraj trufle z tego przepisu i wydaje mi się ze w przepisie jest błąd . 200ml śmietany na 150 g czekolady to zdecydowanie za duzo, gdybym nie dodała pół oapkowania kako to masa przy takiej ilość smietany nigdy by nie zgęstniała.

Pozdrawiam,
Ala