środa, 21 października 2009

Gdybyś tu była


SAŁATKA BROKUŁOWA







Gdybyś tu była. To byśmy sobie piły herbatę i kawę. Rozdzierały mandarynki i by pachniało zimą i domem zaraz po wejściu. I byśmy coś dobrego do jedzenia zrobiły.
Takiej jesieni jeszcze nie było. Zachwycam się.
Czaplami, wiatrem , pierwszym mrozem, pokorna. Liśćmi. I słońcem, choć poranek niczego nie obiecuje. Wychodzę z psami. Idę. Zapominam. To psy wyszły ze mną. Czekają, siedzą, leniwe - myślę. A ja chodzę wzdłuż krawędzi łąki. Takiej jesieni jeszcze nie było. A może jesień przychodzi z wiekiem. Że się wybiera jesień. Że się woli jesień.
Rzeka paruje. Trawa chrzęści i chrupie od mrozu. Zmarznę w tych gumakach.
Psy siedzą. Nad zrezygnowanym patykiem.
Ależ wiem. Wiem dokładnie, moja Kochana. Bo ja takich myśli to mam tu na pęczki. Bo tej stronie rzeki. I po tamtej. I jedno dobre jest, że się z tego uczę. Siebie. Użalania i pocieszania. Że poniedziałek. A bez niego nie byłoby piątku. Jedno jest pewne. Coś musi się dziać, bo inaczej by człowiek umarł i nawet nie zauważył. Że umarł. Z nudów.
A może...
A może potrzebne Ci jakieś wyzwanie. E tam może. Jasne, że tak.
Zmiana. Z tych kolosalnych koniecznie.
Ja bym pojechała. Na Twoim miejscu. Po wyzwanie. A co tam. Przecież zawsze można wrócić. Z wyzwań się wbrew pozorom wraca.
Życie trzeba prowokować. I wkurzać.
Inaczej to by człowiek umarł.
I nawet nie zauważył.




SKŁADNIKI:


większy brokuł

1 czerwona papryka

opakowanie sera feta

puszka czerwonej fasoli

sól i pieprz



sos:


4 łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego

3 łyżki majonezu

2 ząbki czosnku

szczypta ziół prowansalskich




Czosnek przeciskamy przez praskę i mieszamy ze sobą wszystkie składniki sosu.
Brokuła gotujemy krótko do 'pierwszej' miękkości, odstawiamy do przestygnięcia. Paprykę i fetę kroimy w kostkę, mieszamy z fasolą i pokrojonym drobno (ale nie za bardzo) brokułem. Doprawiamy solą (i tu ostrożnie, feta pewnie już wystarczająco słona, lepiej sprawdzić) i pieprzem. Mieszamy z sosem i odstawiamy na godzinę do lodówki.





Zaskakująco:


S A Ł A T K A
R Y Ż O W A
Z
P E S T O

















9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Gdybym tam byla, pewnie patrzylabym jak przygotowujesz to cudo i podjadala.. Jak nie widzisz. I smakowala kazdy skladnik z osobana. A R. z M. ogladaliby zdjecia zrobine przed poludniem. A potem wszyscy bysmy zasiedli do stolu i zajadali te pysznosci i smiali sie glosno.. do lez. I nawet 'Tio Pepe' by pasowalo. 'Dzieees' zamruczalby R. Bo dobre. A my bysmy sie smialy..
E.

PerfectMoment pisze...

przyznam się że o ile na początku wpadałam tu po coś dobrego to teraz wpadam po słowa. Powinna Pani o tym wiedzieć Panno Lisiczko :) pozdrawiam jesiennie (ja też z tych co wybrali jesień)

Polka pisze...

Napisalas wszystko co napisac ja bym chciala ale nie umiem tego ubrac w takie slowa.
Tesknisz chyba co?
Ja tesknie. Bardzo.
Jeszcze rok. U mnie.
Zycze wielu dzialan i jak najmniej nudy.
e.

dagal pisze...

WOW!!!
Aż przeczytałam tekst dwa razy i zaraz chyba przeczytam po raz kolejny. Zrobiło się bardzo jesiennie, aczkolwiek niekoniecznie smutno.
Ja również lubię jesień... za te wszystkie momenty pełne zadumy, zmrożone poranki, bajeczne kolory i ... deszcz... który uwielbiam.
Jak najmniej nudy i jak najwięcej zadumanych spacerów z psiakami życzę.
Pozdrawiam_

lisiczka_bez_kitki pisze...

Jesień niech sobie trwa i trwa. I mandarynki, i czaple. I i po przecinku.

:)

gocha pisze...

ale mi sie podoba ta salatka! prosta, a jaka pyszna (wnioskuje, bo zrobie dopiero wieczorem :) )

Anonimowy pisze...

A ja sałatkę zrobiłam, niestety dałam dwa ząbki czosnku strasznie duże i za bardzo czosnkowa była, następnym razem dam mniej, bo napewno ją zrobię, pychota:)

Pozdrawiam
Ania

Anonimowy pisze...

A ja sałatkę zrobiłam tylko z jednym ząbkiem czosnku (asekuracyjnie) bardzo dobra, już mam ją w swoim zeszycie z przepisami:) Pozdrawiam listopadowo, Renata

Anonimowy pisze...

Sałatkę zrobiłam wczoraj. Zjadłam ją na kolację, dziś na śniadanie, jest przepyszna! Zamiast ziół prowansalskich (ponieważ ich nie lubię) dodałam szczyptę suszonej bazylii i jeden ząbek czosnku. Polecam wszystkim. Wygląda pięknie, idealna na szybką imprezę i do teściowej :) pozdrawiam serdecznie, Ania.