sobota, 13 grudnia 2008

Na trzysta paluszków


DIP CZOSNKOWO BAZYLIOWY

W biegu ciągle. Więc chwilowo stać mnie tylko na dip. Tylko? Nie, pyszny jest. Bazyliowy z nutą czosnku. Albo czosnkowy z nutą bazylii, według upodobań. Jest lekki, głównie jogurtowy. Pycha do słonych paluszków.




SKŁADNIKI:


5 łyżek jogurtu naturalnego

3 łyżki kwaśnej śmietany

1 łyżka majonezu

3 łyżki świeżej posiekanej bazylii

2 ząbki czosnku

szczypta soli i pieprzu



Należy oskubać doniczkę z bazylii, posiekać. Czosnek przecisnąć, wymieszać z jogurtem, śmietaną i majonezem. Dodać bazylię, przyprawić solą i pieprzem. Powinno wystarczyć na trzysta paluszków.

Natężenie czosnku lub bazylii można odpowiednio zwiększyć. Co do tego pierwszego powinno być odwrotnie proporcjonalne do liczby zaproszonych osób. Im więcej bazylii tym mniej się chce kogokolwiek zapraszać, takie dobre, że tylko włączyć film i zajadać z paluszkami...

7 komentarzy:

damqelle pisze...

ooo a ja lubię dipy. A najbardziej takie z czosnkiem - bo mi czosnku nie wolno;) Ale kiedyś zrobiłam taką dipową imprezkę. Oj, zjadłabym takie pieczone ziemniaczki i cukinię z grilla z dipem czosnkowym

Małgosia.dz pisze...

Noooo, czosnkowy najlepszy. U mnie taki lub podobny do wszystkiego. :)

zawszepolka pisze...

Witaj Lisiczko! Brakuje mi Twoich zdjec:) Wracaj szybko do nas!

dinoor pisze...

Wystarczy na trzysta paluszków ?! :)

lisiczka_bez_kitki pisze...

Powinno...

Bea pisze...

O tak, i ja zdecydowanie mowie 'tak!' takim czosnkowym dipom :)

Pozdrawiam!

Ania pisze...

Bardzo ciekawy! podoba mi się :)