sobota, 6 czerwca 2009

Była sobie kolacja


ZAPIEKANKA MAKARONOWA Z SEREM PLEŚNIOWYM



SKŁADNIKI:

250 g makaronu penne

150 g sera pleśniowego

250 g ricotty

garść świeżego szpinaku

pęczek natki pietruszki

4 łyżki startego parmezanu

2 łyżki oliwy z oliwek

sól, pieprz


Nasze obiady stały się kolacjami. Nie pamiętam już kiedy w dzień powszedni jedliśmy obiad o piętnastej czy szesnastej. Niedziele są inne, leniwe, rodzinne. I obiad staje się wtedy czymś znacznie więcej. Tymczasem na co dzień obiad jemy wieczorem, najpóźniej koło dziewiętnastej czy dwudziestej. I lubię te obiadowe, kolacyjne wieczory, są długie, gadatliwe... Czasem na obiad (kolację) mamy po dużym treściwym talerzu sałaty, czasem zupę z dobrym pieczywem, a czasem... no właśnie. Ostatnio była zapiekanka z penne, sera pleśniowego, ricotty i szpinaku. Pycha.



PRZYGOTOWANIE:

Makaron gotujemy al dente, przekładamy do naczynia żaroodpornego lub blaszki, mieszamy z oliwą z oliwek, listkami szpinaku, pokruszonym serem pleśniowym, drobno pokrojoną natką pietruszki, solą i pieprzem. Na wierzch wykładamy ricottę, po łyżce - 'tu i tam', posypujemy startym parmezanem i zapiekamy w piekarniku do momentu aż parmezan będzie spieczony. Najlepiej użyć do tego funkcji grill, chodzi głównie o spieczenie samego wierzchu zapiekanki.




12 komentarzy:

Ori pisze...

No własnie. "Pycha" to u Ciebie jest zawsze. W dodatku pieknie sfotografowana. Pozdrawiam

Małgosia.dz pisze...

Jedno danie, a tyle dobrego... :)

Anonimowy pisze...

Wow!!! Szpinka uwielbiam, zapiekanki przerozne jeszcze bardziej...!!! TO danko musi byc przepyszne!
Zewcia

karolcia pisze...

Piękne i pewnie baaardzo smaczne :-) My też obiad jadamy o 19:00 ;-)

marilyn pisze...

niesamowicie spodobał mi sie ten przepis :) chyba się skuszę ;)

Patrycja pisze...

Mam całą torbę szpinaku wielką ochotę na makaron:)

Ania pisze...

Lisiczko, jak zwykle pięknie to wygląda - prosto i niezwykle elegancko. I jak zwykle wywołuje u mnie głód...

:)

Anonimowy pisze...

nie ma to jak szpinak

Ostatnio łukasz - mój brat nauczył nas robić lazanie ze szpinakiem, serm plesniowym, mięsem mielonym, serm zwykłym, śmietaną, taką na ostro, poddno przez od mani manager z knajpy " weranda " z Olsztyna. Tak nam zasmakowała że robimy ją w kółko - ostatnio na urodzinach frania. Ser plesniowy i szpinak to "boskie połączenie " Jak się spotkamy to zrobimy to na wieczór u Nas przy kominku :). Ta potrawa którą wrzuciłaś na blogu nieźle sie zapowiada

Rafał

lisiczka_bez_kitki pisze...

Kuście się kuście, bo naprawdę dobre. I szybkie, i proste. I zawsze coś innego.

Lazania z 'Werandy' brzmi interesująco. Na pewno do wypróbowania!

Anonimowy pisze...

Wreszcie zrobilam! Choc wykorzystalam mrozony szpinak i mascarpone zamianst ricotty bylo przepyszne!!!! Na pewno wkrotce powtorze.
E.

online quran reading pisze...

idm pisze...