poniedziałek, 9 września 2013

Wraca się


COOCHNIA W NOWEJ SUKIENCE




Mam wrażenie, że moje życie zatacza koła. Ciągle odkrywam coś nowego, chcę coś zmieniać, nie stać w miejscu. Zawód, mieszkanie, kraj, kubki białe na kubki kolorowe, ubrania na więcej w paski i więcej niebieskich, Coochnię z czarnej na białą... I to moje ZMIENIAĆ staje się często - wracać do, być tam znów, robić to, co kiedyś. Tylko trochę inaczej, madrzej (?) - chciałabym! Te koła zataczane jakby się na siebie nakładają, przecinają, jakbym zagarniała coś jeszcze z poprzedniego i jednocześnie zaczynała następne. 

Tak czy inaczej, chciałabym zacząć nowy rozdział w mojej Coochni. Dla siebie, dla tych, którzy o nią pytają, piszą dobre słowo, czekają. Po to, by uczyć się nowych rzeczy, odkrywac smaki i wracać do nich. Po to by poznawać ludzi, którzy tak jak ja - uwielbiają jedzenie. 

M I E J S C A
Chciałabym więcej podróżować. Choć nie wiem jak to zrealizuję, bo jestem osobą ekstremalnie domolubną. Już kiedyś pisałam, że z podróży najbardziej lubię powroty do domu...

F O T O G R A F I A 
Chciałabym nauczyć się fotografii. Zrozumieć ją. Odkrywać jeszcze bardziej. Czytać światło. Bawić się nim, dogadywać się. Do tej pory w fotografowaniu towarzyszyła mi wielka niecierpliwość, niedoczekanie. No właśnie, bardziej niż fotografii muszę nauczyć się cierpliwości. Ciekawe czego nauczę się szybciej...

L U D Z I E 
Chciałabym jeszcze raz poznać ludzi, których znam. Tylko inaczej, przez coś, co niby jest oczywiste i zawsze to dzielimy, ale gdzieś po drodze uciekają szczegóły. Jedzenie. Chciałabym ich pytać, zapisać to, przeczytać za jakiś czas. Ciekawe jak się zmienią.

I wszystko to chciałabym podpisać tym, co jest dla mnie bardzo, bardzo ważne - jedzeniem. I chciałabym wrócić do dzielenia się nim. Do pisania o nim. Mam nadzieję, że tym razem na dłużej. 

I, ważne, chciałabym podziękować 200% za pomoc w zmianach w mojej COOCHNI, za nową... sukienkę ;)


8 komentarzy:

ozzie pisze...

welcome back!!! mnie się na biało podoba:))

Ania Włodarczyk (aka vespertine) pisze...

Jesteś! Strasznie się cieszę, Lisiczko!

PS Biała szata jest bardziej przejrzysta, super.

peggykombinera pisze...

czekałam na Ciebie!
zresztą wiesz o tym :)

Mysza Baranowska pisze...

Fajnie Ci w czarnym i białym. Pistacje, róże i chabry też będą OK

Around the kitchen table pisze...

Ktoś wraca by ktoś inny mógł zniknąć...
:)
Czekałam czekałam i się doczekałam. Lubię Cię i w czarnej i w białej sukience, nieważne w jakiej abyś była.

lisiczka_bez_kitki pisze...

A ja czekałam na Was... Dzięki wielkie!

oczko (aka zemfiroczka) pisze...

Fajnie, że wróciłaś :)

unamujer pisze...

Lisiczko,

świetna ta nowa sukienka :-)
Cieszę się, że znów jesteś.

u.