poniedziałek, 1 lipca 2013

Bez obrazu (y)

Tylko w chwilowo nieciekawym życiu można przestać pisać. Monotonnym, takim jeszcze nie na długo, w którym rzeczy nie mają jeszcze swoich stałych miejsc. Niektóre nawet jeszcze nie zostały rozpakowane. Inne nawet nie zabrane i zadziwia jak można się nie móc doczekać rzeczy. W takim, w którym jest jeszcze zabronione zbieranie nowych, bo przecież jeszcze nie wiadomo gdzie będą.
Czuję, że muszę zrobić nie jeden, ale kilka kroków w tył. Po śladach? Nie wiem czy warto. Może tylko zyskuje się na perspektywie, patrzeniu z odległości. Ale po nic krótkowidzowi patrzenie z odległości. Krótkowidz się zaraz irytuje i wie, że nie nigdy nie będzie miał odpowiednio mocnych okularów.


Trzeba się uspokoić. Przestać biegać w głowie, usiąść w głowie. Pojechać gdzieś. Znaleźć miejsce. Poukładać. Co ważne (albo się tylko takie wydaje), a co mniej. Najlepiej mi tam gdzie mnie nie ma. I najlepsze do robienia jest to, czego akurat nie robię. I tu, ja, jeszcze w lutym. Z tymi samymi sobie obietnicami co dziś w lipcu. Tylko otoczenie obietnic się zmieniło. I też trochę przez to nie mogę ich spełnić. Tylko w chwilowo nieciekawym życiu można przestać pisać. 


5 komentarzy:

Ewik pisze...

najważniejsze, że chwilowo, poczekamy... na inspirujące przepisy i zdjęcia:) http://slowo.pl/tuba/spiew-na-czesc-twego-imienia-1337.htm fajny jest poniżej zamieszczony komentarz do tego Słowa...

Anonimowy pisze...

Lisiczko trzymam za Ciebie mocno kciuki!!! Poukladaj sobie wszystko w głowie i wokół, czekam na nowe przepisy, na nowe wieści, pozdrawiam serdecznie/Alina

peggykombinera pisze...

Chwilowość ma to do siebie, że znika... tak szybko jak się pojawia. Tobie życzę sił, by wytrzymać do kolejnej zmiany, tej na lepsze.
Tym czasem wracam do Ciebie po kolejny ulubiony przepis. Ciasto z malinami. Uwielbiam! :)

oczko (aka zemfiroczka) pisze...

Chwilowo nieciekawy czas, nawet jeżeli trwa subiektywnie dłużej, niż chwilę, kiedyś ma swój koniec.
Znam to z autopsji.
Mój ulubiony zwrot to: "będzie dobrze". Gwarantuję, że działa. I nieważne, że czasem tylko chwilowo - wszak życie poskładane jest z chwil.

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Aby od­kryć, ja­kie zmiany w nas zaszły , naj­le­piej wróć do miej­sca, które jest ta­kie jak kiedyś..
Pozdrawiam serdecznie Zewcia ;)