Pokazywanie postów oznaczonych etykietą startery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą startery. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 stycznia 2009

Kubek w kubek


KREMOWY WĘDZONY ŁOSOŚ







W pierwszy dzień Świąt
przystaliśmy na przystawkę z łososia. Tak na dobry początek. Końca by się chciało dodać, bo wiadomo jak to się kończy z jedzeniem w Święta, ale to chyba też można zaliczyć do tradycji i poddać się bez wyrzutów sumienia (przynajmniej w Święta). Przepis znalazłam na stronie Kwestia Smaku. Wykwintny pomysł. Inny. Nie użyłam jednak serka ziołowego tylko śmietankowego, bez żadnych dodatków. Dodałam też szczyptę startej skórki z cytryny i świeży koperek.







SKŁADNIKI:

Proporcje na 4 osoby.



4 duże plastry łososia wędzonego (lub 8 małych)

1 opakowanie serka śmietankowego , np. Philadelphia

około 20 dużych ugotowanych krewetek

1 cytryna

pęczek koperku

sól, pieprz

ok. 2 łyżek oliwy z oliwek


Krewetki kroimy na mniejsze części, mieszamy z serkiem, sokiem z cytryny, posiekanym koperkiem, dodajemy skórkę cytryny, przyprawiamy solą i pieprzem. Małe naczynia (mogą być kubki lub filiżanki) smarujemy od środka oliwą z oliwek i wyściełamy plastrami łososia. Przekładamy masę serowo krewetkową i wstawiamy do lodówki na co najmniej trzy godziny lub najlepiej na noc. Podajemy np. z listkiem sałaty.

Można przygotować naprawdę małe porcje używając np. filiżanek do espresso, wtedy wyjdzie ich więcej.




środa, 20 sierpnia 2008

Szpinak, ricotta i mięta


SZPINAK W FORMIE

Miałam krótką przerwę w ‘parowaniu’ czyli gotowaniu na parze, ale ostatnio znów zajrzałam do książki Mariny Filippelli pt. STEAM CUISINE. Miałam w lodówce ricottę i szukałam czegoś nowego żeby ją wykorzystać. Zwykle idealnie łączy się ze szpinakiem, tak też jest właśnie tym razem.

Tytuł przepisu to SPINACH, RICOTTA AND MINT TIMBALES i w tym ostatnim słowie kryje się cała postać dania. TIMBALE to słowo pochodzenia francuskiego oznaczające kubeł, kocioł, puchar. W języku angielskim funkcjonuje jako określenie naczynia, foremki czy też samego dania w niej przygotowanego. Z reguły jest to niewielkie żaroodporne naczynie, w którym można zapiec pojedyncze porcje.

Wracając do samego przepisu... Nieco go zmodyfikowałam. Zrezygnowałam z mięty, ale tylko dlatego, że chyba nie byłam w ‘miętowym nastroju’. Byłam za to w czosnkowym i dodałam dwa przeciśnięte ząbki. Zrezygnowałam ze skórki z cytryny, bo bałam się, że jej aromat będzie zbyt intensywny w tym daniu. Dodałam za to sok z połowy cytryny.



SKŁADNIKI:


250 g liści szpinaku

2 łyżki posiekanej mięty

300 g sera ricotta

2 jajka

szczypta gałki muszkatołowej

starta skórka z 1 cytryny

sól, pieprz

odrobina masła do wysmarowania foremek


Wysmarować foremki cienką warstwą masła. Umyć szpinak i na sitku przelać go wrzątkiem, odsączyć, wycisnąć jak najwięcej wody, poszatkować i wymieszać z wszystkimi pozostałymi składnikami. Przełożyć masę do foremek, przykryć każdą z nich folią aluminiową i gotować na parze przez około 16 do 18 minut aż masa się zetnie. Zdjąć foremki z pary, odstawić do wystygnięcia. Aby wyjąć danie z foremki należy przyłożyć do niej talerz i odwrócić.

Z podanej ilości składników wychodzą cztery porcje.