Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 listopada 2012

Jakby nieaktualne

SAŁATKA Z SUSZONYMI POMIDORAMI




Nieaktualne, bo było robione jak świeciło słońce. Mocno świeciło. I było ciepło, bardzo ciepło. To niech już będzie w ramach przypomnienia. Lata, przypomnienia. Od kilku tygodni zerkam na drzewa za oknem. Jak się zmieniają, kolorowieją, pustoszeją. I... czekam na... śnieg. Głupia jestem.







SKŁADNIKI:

5 średnich ziemniaków
pół słoiczka suszonych pomidorów
pęczek szparagów
250 g świeżego lub mrożonego groszku
pęczek natki pietruszki
1 ząbek czosnku
sok z połowy cytryny
sól, pieprz

Najpierw przygotowujemy dressing. Mieszamy 4 łyżki oliwy z suszonych pomidorów z sokiem z cytryny i przeciśniętym ząbkiem czosnku. Dodajemy szczyptę soli i pieprzu, mieszamy. Odstawiamy.

Ziemniaki gotujemy w łupinach, zostawiamy aż wystygną, obieramy i kroimy na grube plastry, a jeśli są duże, to te jeszcze na pół. Szparagi gotujemy, ale krótko żeby były chrupkie, dzielimy na dwie lub trzy części, w zależności od ich wielkości. Mrożony groszek przekładamy do miseczki i zalewamy wrzątkiem, zostawiamy na kilka minut, odcedzamy. Suszone pomidory kroimy w cienkie paski. Natkę szatkujemy. Wszystkie składniki delikatnie mieszamy razem z dressingiem.

Sałatka idealna na grillowe spotkanie.




INNA Z SUSZONYMI:




poniedziałek, 16 listopada 2009

Ciepłe plus zimne


CIEPŁA SAŁATKA





Fajne to. Takie ciepłe z zimnym. I ciepłe sprawia, że zimne nabiera zupełnie nowego wymiaru i smaku. I pomidory. Koniecznie dojrzałe. Niech poleżą dwa, trzy dni. Sałatka idealna na kolację. Polecam. I podpinam się tym przepisem pod wspólne gotowanie przy okazji BARU SAŁATKOWEGO, zorganizowanego przez Pelę z bloga ZAPISKI KUCHENNE. Więcej na ten temat na DURSZLAKU.


II Bar sałatkowy zaproszenie


Podsumowanie poprzedniego BARU SAŁATKOWEGO znajduje się tutaj.


Przepis pochodzi z książki Julii Ponsonby pt. 'GAIA'S KITCHEN'. Inne przepisy, które wykorzystałam z tej książki to np.  MACARONI CHEESE czy przepis na ciasto na PIZZĘ. I zanosi się na więcej...




SKŁADNIKI:

na 5 - 7 osób



450 g ziemniaków

4 dojrzałe pomidory

5 - 7 jajek

1 średnia czerwona cebula lub pęczek szczypioru

3 - 4 łyżki posiekanej natki pietruszki



DRESSING:


3 łyżki soku z cytryny

5 łyżek oliwy z oliwek

1 łyżeczka musztardy francuskiej (ziarnistej)

1 - 2 ząbki czosnku (przeciśnięte)

sól, pieprz




PRZYGOTOWANIE:


Jajka umieszczamy w zimnej wodzie, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 6 minut. Następnie polewamy zimną wodą, aż będą zimne. W książce jest napisane, że to zapobiegnie utworzeniu się zielonkawej otoczki wokół żółtka. Ja z doświadczenia wiem, że po takim zabiegu łatwiej je obierać ze skorupki.

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę (około 2 cm), wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy do miękkości (około 5 - 10 minut). Jeśli jest akurat sezon na młode ziemniaki, można ugotować je w skórce i ewentualnie pokroić na grube plastry (jeśli są małe).
W przepisie zasugerowano, że do gotującej się wody (mniej więcej w połowie gotowania się ziemniaków) można wrzucić garść listków świeżej mięty, dla dodatkowego smaku. Odlewamy ziemniaki i przekładamy je do miski.

Przygotowujemy dressing przez wymieszanie ze sobą wszystkich składników.

Polewamy ziemniaki dressingiem i dokładnie, ale delikatnie mieszamy.

Pomidory kroimy w grubą kostkę, mniej więcej w taką jak ziemniaki. Można użyć pomidorków koktajlowych, wtedy kroimy je na pół.
Obieramy jajka i kroimy w kostkę, odstawiamy.
Cebulę kroimy w drobną kostkę (lub siekamy szczypiorek), siekamy natkę pietruszki.

Dodajemy pomidory, jajka, cebulę (szczypiorek) i natkę pietruszki do ziemniaków,  doprawiamy szczyptą soli i pieprzu i delikatnie mieszamy.

Idealnie, gdy podajemy sałatkę jeszcze ciepłą.




Inny przepis z tej książki:


M A C A R O N I
C H E E S E
















piątek, 6 marca 2009

Chrupiący i bąblujący


COTTAGE PIE





Uwielbiam ten chrupiący wierzch ziemniaczanego pur
èe i 'bąblujący' przy brzegach naczynia sos. Bardzo, bardzo gorące. Warto poczekać chwilę, aż się 'uspokoi'. Pracochłonne, przyznam. Ziemniaki, purèe, sos, potem jeszcze zapiekanie w piekarniku... Warto jednak. Można przygotować dzień wcześniej i zapiec tuż przed podaniem.

Często obok COTTAGE PIE można się spotkać z nazwą SHEPHERD'S PIE, które przygotowuje się w identyczny sposób, ale z jagnięciny.







SKŁADNIKI:

(6 - 8 osób)


1 kg ziemniaków

3 łyżki masła

1/2 kg mielonego mięsa wołowego

300 ml bulionu (może być z kostki)

150 ml czerwonego wina

2 cebule

2 ząbki czosnku

3 średnie marchewki

3 łyżki sosu Worcestershire

25 g mąki

1 łyżka oliwy lub oleju

sól, pieprz, ewentualnie cukier



Potrzebne będzie naczynie żaroodporne o wielkości około 20 na 30 cm. Można również przygotować mniejsze porcje, indywidualne, w małych naczyniach żaroodpornych.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni.


Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzamy i jeszcze chwilę trzymamy na palniku (co chwila potrząsając garnkiem), aby je dokładnie odparować. Wrzucamy do garnka masło i tłuczkiem do ziemniaków rozdrabniamy je na gładką masę. Odstawiamy.

Na patelni szklimy cebulę na oliwie, dodajemy czosnek, mięso i smażymy wszystko razem przez około 5 minut. Dodajemy mąkę, mieszamy dokładnie i smażymy jeszcze przez około minutę. Przekładamy wszystko do garnka, zalewamy bulionem oraz czerwonym winem. Gotujemy na wolnym ogniu przez około 15 minut. Dodajemy pokrojoną w plasterki marchewkę i gotujemy jeszcze około 10 minut. Doprawiamy sosem Worcestershire, solą, pieprzem i ewentualnie cukrem.

Przelewamy wszystko do naczynia żaroodpornego i przykrywamy dokładnie warstwą ziemniaczanego purèe. Zapiekamy w piekarniku do momentu aż wierzch purèe lekko się spiecze.

Do purèe można dodać drobno pokrojoną natkę pietruszki czy koperek. Do sosu natomiast pieczarki czy groszek, według własnego uznania.