Barcelona.
Pełna smaków i zapachów. A najróżniejsze można znaleźć tu, na La Boqueria. To chyba najbardziej znany rynek w Barcelonie.
Zmysły mogą oszaleć. Od kolorów, głosów sprzedawców, mieszających się ze sobą zapachów suszonych wędlin, owoców i ryb.
I wcale nie trzeba tam iść żeby coś kupić, ale po to żeby po prostu być, pogapić się na stragany i na ludzi.









3 komentarze:
Barcelona!!!
Jak ja tęsknię za nią...
Jeśli kiedyś będzie mi źle w życiu to właśnie tam ucieknę ;)
A ponieważ jeszcze wytrzymuję to pozostają wspomnienia.
Zrobiłaś mi ogromna niespodziankę tymi fotkami :))
A pomidorowa pieczona - bosssska :))
Cieszę się. Rzeczywiście coś takiego w tym miejscu jest, że jak nie ma dokąd to tam właśnie. W uliczki...
i znowu trafiłam na Blog, gdzie się ktoś zachwyca Barceloną. Uwielbiam to miasto! Wręcz kocham! i chcę tam wrócić! Może się uda w tym roku ... ach ...
pozdrawiam
Prześlij komentarz